Wielki Post w wielkim mieście

Wydawać by się mogło, że Wielki Post najlepiej przeżywać jest w cichości, osamotnieniu, z dala od spraw doczesnych… jednak budowanie relacji z Bogiem i nieustanne nawracanie się do Niego nie zawsze musi tak wyglądać… najlepiej zresztą wiedział o tym  nasz Patron.

Jak co roku i jak wiele salezjańskich wspólnot, my także udaliśmy się do Krakowa na Misterium Męki Pańskiej. Tegoroczna sztuka oprócz zachęty do pielęgnowania relacji z bliskimi, do dystansowania się od spraw przyziemnych takich jak pieniądze, czy popularność, szczególnie napełnia serca nadzieją na nasze zmartwychwstanie.

Za tę nadzieję i nieskończoną miłość  dziękowaliśmy Panu Bogu w sanktuarium Miłosierdzia Bożego na Łagiewnikach. Jego dobroci mogliśmy doświadczyć również kiedy w promieniach wiosennego słońca, zwiedzaliśmy opactwo Benedyktynów w Tyńcu. Miejsce w którym w sposób szczególny można doświadczyć ducha modlitwy, a także zastanowić się nad własną duchowością i powołaniem. Klasztorne mury czy… wielkie miasto.    

Niewątpliwie mimo miejskiego gwaru Krakowa, udało się nam zatrzymać. Kontemplując mękę Pana Jezusa mogliśmy jeszcze głębiej odkrywać Jego miłość, mogliśmy doświadczyć Boga w drugiej osobie, we wspólnocie, w naszej radość. Zatrzymaliśmy się na chwilę i… wróciliśmy do naszego „wielkiego miasta”, gdzie również czeka na nas Bóg przychodząc w naszej codzienności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *